Forum studentów Wydziału Matematyki Stosowanej AGH

Forum wszystkich studentów WMS
Teraz jest Pn, 23 lip 2018, 16:12

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Wt, 13 mar 2012, 21:29 
Offline
Potrafi liczyć do dziesięciu

Dołączył(a): Wt, 13 mar 2012, 21:22
Posty: 9
Witam. W tym roku zdaję maturę i nie mam pomysłu na kierunek. Waham się pomiędzy Automatyką i Robotyką (bo podobno pewna praca po tym jest) Budownictwem (bo to wydaje mi się ciekawe) i matematyką na AGH. AiR boje się bo nie znoszę elektroniki itp. Lubię nowe technologie ale nie kręci mnie składanie obwodów. Po budownictwie może być ciężko z pracą bo wiadomo że to jest strasznie oblegany kierunek. No a matematykę lubie .
1.Jak wyglądają perspektywy? Ciężko po niej znaleźć pracę? Nie chciałbym zostać nauczycielem. Jak to jest naprawdę ?

2.Gdzie mogę pracować po studiach u was?

3.Na waszej stronie przeczytałem że mogę studiować 2 kierunek inżynierski równocześnie. Na czym to polega?

Z góry dziękuje za odp.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 15 mar 2012, 15:29 
Offline
Z Cauchy'm jest na "ty"
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 23 paź 2004, 20:41
Posty: 560
Pewien pogląd na pracę po matematyce może Ci dać artykuł o absolwentach WMS 2006 na rynku pracy pół roku po zakończeniu studiów.

Kierunki które wybrałeś są od siebie różne. Matematyka może nauczyć abstrakcyjnego i analitycznego myślenie, które może się przydać w finansach/bankowości bądź IT, więc jeśli da możliwości jeśli uzupełnisz je w trakcie studiów o kwestie praktyczne np. idąc na praktyki, staże, dodatkowe kursy ekonomiczne lub dokształcisz się programistycznie. Przedmioty na automatyce i robotyce pokrywają się 3/4 z informatyką, więc w dużej mierze jest to nauka programowania, algorytmów i technologii informatycznych. A budownictwo to już znowu całkiem inny obszar z przedmiotami o materiałach, geodezji, podstawach architektury itp i praca nie tylko za biurkiem.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 15 mar 2012, 16:26 
Offline
Potrafi liczyć do dziesięciu

Dołączył(a): Wt, 13 mar 2012, 21:22
Posty: 9
No niby tak, ale wszyscy moi znajomi mi odradzają matematykę ponieważ mówią że po niej to tylko nauczycielem zostane i ciężko z pracą... I właśnie się pytam ile w tym prawdy. W jakich dziedzinach można pracować i gdzie najczęściej trafiają studenci po studiach. Są u was na AGH jakieś praktyki? Jeżeli tak to jakie i gdzie ? Jakie inne kierunki pokrywaja się z matematyka w takim stopniu aby normalny człowek mógł ciągnać je przez całe studia? I czy wg jest taka możliwość?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt, 16 mar 2012, 21:03 
Offline
Potrafi liczyć do dziesięciu
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 14 mar 2012, 23:03
Posty: 5
Lokalizacja: Witanowice
Tak od człowieka z I roku (jeśli pojawiają się nieścisłości, proszę, skorygujcie moją wiedzę):
1. Nauczyciel... Jestem przekonany, że poleganie tylko na studiach bardzo rzadko daje Ci wymarzoną pracę. Według mnie dla każdego znajdzie się dobra 'robota' w tym kraju, tylko nie każdemu chce się ruszyć leniwe 4 literki i coś działać. I tak dużo ludzi nie mając pomysłu na siebie idzie w utarte schematy i zostaje m.in. nauczycielami.
Co do dziedzin... jedynym ograniczeniem jesteś Ty sam - równie dobrze możesz być bezrobotnym, pracownikiem banku, nauczycielem, prezesem firmy.
Gdzie najczęściej trafia się po studiach? Przyznam, że nie wiem i niewiele mnie to interesuje jak. Uważam, że nie ma to wpływu na to co się zrobi i gdzie skończy.
2. Praktyki są obowiązkowe. Sam sobie je organizujesz. Możesz szukać po szkołach, firmach, a niektórym udaje się nawet na uczelni.
3. "Jakie inne kierunki pokrywaja się z matematyka w takim stopniu aby normalny człowek mógł ciągnać je przez całe studia?"
Wybacz, ale mnie to rozbawiło. "...ciągnąć je przez całe studia?" Po co idziesz na studia? Po papierek, który ładnie wygląda? Żeby uzyskać porządne wykształcenie? Czy może poimprezować? To tak na marginesie.
A na poważnie: zawsze jest możliwość "ciągnięcia" :lol: - dla chcącego nic trudnego. I raczej ciężko mi (i reszcie) coś konkretnego poradzić. Każdego interesuje coś innego. Sam musisz odkryć co to jest.

Słowa końcowo-zachęcające zasłyszane na inauguracji od pewnego profesora: "Studenci po matematyce mają praktycznie 100% zatrudnienie"


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So, 17 mar 2012, 18:17 
Offline
Potrafi liczyć do dziesięciu

Dołączył(a): Wt, 13 mar 2012, 21:22
Posty: 9
No a czy studia są bardzo ciężkie? Wiem że nie można porównywać matematyki z liceum i tej na studiach ale pytam się czy dużo osób odpada? Właśnie boję się że po matematyce nie będe miał pracy bo jak nie nauczyciel to co? ;] Teraz tyle ekonomów ;) Np jak bym chciał studiować równomiernie Budownictwo;D Jest wg ktoś kto jest na 2 kierunkach?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So, 17 mar 2012, 18:39 
Offline
Potrafi liczyć do dziesięciu
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr, 14 mar 2012, 23:03
Posty: 5
Lokalizacja: Witanowice
Jak już pewnie wiesz, pierwszy rok to taki mały "skok" i obecnie nie znam osoby studiującej dwa kierunki (2 które znałem odpadły).
Czy dużo osób odpada? Po 1 sesji nie wygląda to tak tragicznie (z 7 grup zostało 6), aczkolwiek masa osób ma warunek z logiki. Wnioskując po osiągnięciach z egzaminu z algebry ludzi z obecnego II roku wnioskuję, iż kolejna fala studentów odpadnie po 2 sesji (2 warunki już ich nie puszczą) i zostanie nas... powiedzmy 5 grup. Starsze roczniki mogłyby się tu bardziej wypowiedzieć :?
Co do drugiego kierunku... padają deklaracje niektórych, iż podejmą na II roku. W sumie mamy dość mało godzin i myślę, że da się to spokojnie pogodzić bez zarywania każdej nocy.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So, 17 mar 2012, 19:04 
Offline
Potrafi liczyć do dziesięciu

Dołączył(a): Wt, 13 mar 2012, 21:22
Posty: 9
Aha ;) Czyli najogólniej mówiąc da się przeżyć ;) Czytałem te raporty i niby matematycy w 90% znajdują pracę w Bankowości, Ubezpieczeniach i IT. Ale kurcze teraz tyle jest tych szkół i ekonomistów, że może być bardzo ciężko za kilka lat ;/ Ach te studia i nauka same problemy z nimi;) Głównie dlaczego chcę iść na matematykę to dlatego że lubie matme i ekonomię ;) i jest już chyba za dużo inżynierów budownictwa a elektronika jakoś mnie nie ciągnie;)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So, 24 mar 2012, 13:16 
Offline
Potrafi liczyć do dziesięciu

Dołączył(a): Wt, 13 mar 2012, 21:22
Posty: 9
i Jak to jest z tym poziomem studiów ? Czy student matematyki tylko siedzi przed książkami i robi zad? 0 życia ? Ciężko się utrzymać na tych studiach?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn, 26 mar 2012, 20:26 
Offline
Z Cauchy'm jest na "ty"
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 23 paź 2004, 20:41
Posty: 560
W porównaniu z przeciętną aghowską matematyka należy do trudnieszych studiów. Czasami ci którzy odchodzą na pierwszym roku, bo sobie nie poradzili dostają później stypendia na innych. Ogólnie studia nie mają wiele wspólnego z matematyką w liceum, gdzie najczęściej się liczy. Na studiach liczy się mało, ew. na pierwszym roku. Sporo jest za to dowodów, analizy, logiki, zastosowań itp. które trzeba zrozumieć. Dlatego przydaje się często chodzenie na zajęcia. Trzeba się przestawić na trochę inny tryb nauki, mniej mechaniczny a bardziej logiczny i wtedy jest ok.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn, 26 mar 2012, 21:12 
Offline
Potrafi liczyć do dziesięciu

Dołączył(a): Wt, 13 mar 2012, 21:22
Posty: 9
Czyli ktoś kto się systematycznie uczy i chodzi na zajecia raczej nie powinien mieć problemów z zaliczeniami? Ile osób odpada?
Drodzy studenci a jak atmosfera? Czy da się zdać mając chwile dla siebie? :) Czy wiszą u was na wydziale oferty pracy ? (bo słyszałem że na niektórych tak jest, ale nie wiem czy to prawda dlatego pytam ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N, 01 kwi 2012, 20:55 
Offline
Potrafi liczyć do dziesięciu

Dołączył(a): Wt, 13 mar 2012, 21:22
Posty: 9
Mógłby ktoś jeszcze opisać te studia , czy ciężko tz chodzi mi o to czy ludzie którzy są w miare solidni (chodzą na zajęcia i ćwiczenia narzekają ?) Jakie specjalności wybieracie ? I gdzie pracujecie? Są u was na wydziale oferty pracy?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn, 02 kwi 2012, 18:40 
Offline
Potrafi liczyć do dziesięciu

Dołączył(a): Pt, 06 maja 2011, 12:44
Posty: 6
szczerze mówiąc będziesz musiał się uczyć, to pewne. jak to już przedmówcy pisali, nie będzie to coś, do czego człowiek po liceum jest przyzwyczajony, ponieważ studiowanie matematyki polega bardziej na rozwijaniu umiejętności budowania czegoś nowego na bazie zdobytej wiedzy, a nie stosowania uniwersalnych schematów do rozwiązywania konkretnego typu zadań. tak naprawdę będziesz się tutaj uczył wnioskować, uogólniać, doszukiwać się nowych zastosowań już poznanych tricków i ogólnie kreatywnego myślenia. dlatego trudno jest jednoznacznie odpowiedzieć Tobie, czy ucząc się i chodząc na zajęcia jesteś w stanie przejść przez te studia bez problemu. pewnie, to na pewno się przyda, ale znaczenie mają również indywidualne umiejętności w tym, co opisałem powyżej. niektórzy małym nakładem pracy zdołają wiele, inni będą musieli na podobne wyniki pracować nieporównywalnie ciężej. w każdym razie studia są dla ludzi (a przynajmniej tych z jakimś pojęciem ;) ), więc jeśli będzie Ci zależało, to się zapewne utrzymasz.

jeśli pytasz o atmosferę, to powiem Ci, że studia to najlepszy moment na zawieranie naprawdę trwałych znajomości. mówię to jako człowiek, który rozpoczął studia II stopnia na AGH wcześniej studiując na Politechnice Śląskiej. minął już ponad rok odkąd przestałem spotykać się na zajęciach z ludźmi z polibudy (z częścią z nich nawet dłużej, ponieważ rozdzieliliśmy się na specjalności na piątym semestrze z siedmiu), dalej jednak cały czas urządzamy wspólne wyjazdy w góry, umawiamy się na imprezy w Katowicach, oni odwiedzają mnie w Krakowie, czasem ja zawitam do Gliwic. teraz z kolei wskoczyłem jako świeżak do rocznika znającego się już 3 lata i wcale nie odczułem jakiegoś szoku - wręcz przeciwnie, czuję się tu naprawdę fajnie, poznałem tyle ciekawych osób, że nie żałuję przenosin na inną uczelnię właśnie z powodu tych ludzi :) czasu oczywiście na życie towarzyskie wystarcza. wszystko zależy od Ciebie, jak będziesz nim gospodarował. jak podejdziesz do nauki bardziej systematycznie, wtedy nawet sesja może się nie okazać takim strasznym okresem ;) jak w trakcie semestru sobie poluzujesz, to w sesji będziesz musiał porządnie nadrabiać. dość naturalne ;) w każdym razie nie jest tak, że musisz non-stop siedzieć w swoich notatkach. ale jeszcze raz powtarzam - to też jest kwestia indywidualna. bądź co bądź, nie samą nauką żyje student:]

ja obecnie studiuję matematykę w informatyce i matematykę ubezpieczeniową. aktualnie pracuję w firmie informatycznej i dobrze mi tam:) pracę da się znaleźć, ale trzeba też jakoś się wyróżniać. nie ma co się czarować. wyobraź sobie ile osób broni magisterkę każdego roku na danym kierunku, a ile uczelni kształci w tej specjalizacji. jeśli chcesz znaleźć szybko coś dobrego to musisz potencjalnego pracodawcę zainteresować swoją osobą. musisz mieć co wpisać w CV. sam jak byłem w Twojej sytuacji kilka lat temu nie miałem pojęcia, jak to będzie wyglądało. teraz jednak wiem, że warto np. udzielać się w różnych organizacjach jak np. koła naukowe. i stawiam spory nacisk na słowa udzielać się, ponieważ zwyczajne: "członek koła" bez jakiegoś poparcia swojej działalności wcale nie wygląda już tak fajnie. biorąc udział w czymś dodatkowym pokażesz w ten sposób, że jesteś aktywny. będąc w samorządzie wykażesz się zdolnością do kierowania poważnymi sprawami, byle mieć jakieś inicjatywy, którymi można będzie się pochwalić, jak np. organizacja jakiegoś wydarzenia (balu, wyjazdu, warsztatów, dnia promocji nauki, dnia sportu itp.)
że zawsze na dobry początek można poszukać jakiś dobrych praktyk - na I stopniu są one obowiązkowe (aczkolwiek często załatwia się je byle jak i byle gdzie), gdy zdecydujesz się na jakieś dodatkowe to będzie kolejnym plusem przy staraniu się o konkretną pracę. poza tym dobre praktyki dają szansę na to, by pracodawca poznał Cię i możliwe zaproponował posadę po odbyciu praktyk - w końcu przyjmując Cię na praktyki też trochę wysiłku wkłada w przygotowanie Cię do danej pracy, po co miałby wypuszczać Cię z rąk i szkolić kogoś nowego od początku? zobaczysz, że jak zaczniesz, tym łatwiej będzie Ci później szło. świat stoi przed nami otworem!:]

jeśli chodzi o oferty pracy, to znów nie mogę się dość precyzyjnie się wypowiedzieć, gdyż studiuję tutaj pierwszy rok. na politechnice zdarzały się ogłoszenia z ofertami pracy. nie było to coś ciągłego czy też częstego i gęstego, ale było. poza tym działała pewna ekipa osób w uczelnianym samorządzie i nawet nazywało się to biurem karier. można było się do nich przejść i coś poszukać. opcji jest sporo, trzeba tylko wykazać się sporą ilością dobrej woli, animuszu i cierpliwości, bo przecież nie można się od razu spodziewać cudów ;) ale pamiętaj, nic nie szkodzi też samemu się zainteresować swoją przyszłością, gdy uczelnia napompuje Ci trochę świeżego oleju do głowy zawsze możesz spróbować własnych sił i postarać się samemu znaleźć wymarzonego pracodawcę - niektórzy uderzają bezpośrednio z CV do danej firmy (nie podpierając się żadnym ogłoszeniem o pracy) i im się udaje. niemożliwe? skądże. ale trzeba się starać!

życzę Ci powodzenia!:) mam nadzieję, że będę pomocny. ja sam będąc w Twojej sytuacji też byłem trochę zagubiony ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt, 03 kwi 2012, 19:25 
Offline
Potrafi liczyć do dziesięciu

Dołączył(a): Wt, 13 mar 2012, 21:22
Posty: 9
Wielkie dzięki za odpowiedź;) Właśnie bardzo chciałbym się dostać na WMS ale boję się, że się tam nie utrzymam. Nie jestem jakimś słabeuszem ale sporo sie oczytałem jaka to matma jest straszna na studiach a co dopiero na kierunku matematyki ;/ I najzwyczajniej w świecie się boje. W sumie nic innego nie przychodzi mi do głowy gdzie mógłbym pójść. W perspektywie może być łatwiej o jakąś ciekawą pracę. Przynajmniej mi się tak wydaje jak nie w finansach to w IT. Czy nauka całek i pochodnych (ich znajomość na jakimś tam niskim poziomie) pomoże na studiach?


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt, 17 kwi 2012, 15:03 
Offline
Potrafi liczyć do dziesięciu

Dołączył(a): Wt, 13 mar 2012, 21:22
Posty: 9
Czy dyplom PK jest postrzegany gorzej przez pracodawców (wiem że pisanie tego tutaj jest głupie ale może sie przyda) ? Czy praca analityka czy coś w tym rodzaju jest ciekawa? Proszę o jakieś rady.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz, 07 cze 2012, 10:22 
Offline
Z Cauchy'm jest na "ty"
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So, 23 paź 2004, 20:41
Posty: 560
Według mnie osobiście, na AGH jest wyższy poziom matematyki niż na PK. Co do pracodawców, trudno powiedzieć. Wiele zależy od tego, co kto robi poza studiami albo z jakim wynikiem ukończył studia.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So, 25 lip 2015, 15:43 
Offline
Potrafi liczyć do dziesięciu

Dołączył(a): Pt, 24 lip 2015, 21:34
Posty: 2
Dokładnie, nie same ukończone studia gwarantują Ci pracę.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL